MARIOLA KONIECZNA - poetka, wykonuje piosenki autorskie. Wiersze publikowała w Sosnarcie oraz na portalu www.strefapiosenki.pl. Jest laureatką konkursu poezji śpiewanej w Siemianowicach Śląskich (I miejsce) i ogólnopolskiego festiwalu Piostur Gorol Song w Andrychowie (III miejsce oraz wyróżnienie za teksty). Jej twórczość została zaprezentowane w audycji Strefa Piosenki w warszawskim Radiu Dla Ciebie oraz w audycji "Gitarą i piórem" w programie III Polskiego Radia. Niektóre teksty, z muzyką Wiesława Ciecieręgi wykonywane są także przez aktorów, np. Mirosławę Żak z Teatru Dramatycznego w Wałbrzychu. Debiutowała na łamach dwutygodnika literackiego Nowy Nurt, gdzie publikowała relacje z działań grupy poetyckiej Na Dziko, natomiast we wrocławskim Formacie  znalazł się jej tekst dotyczący instalacji artystycznej. W pracy zbiorowej Po prostu Agnieszka (Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego) umieszczono jej artykuł o twórczości Agnieszki Osieckiej. Jest autorką komentarzy i interpretacji malarstwa, grafiki oraz exlibrisu Małgorzaty Seweryn na stronie internetowej www.seweryn.eu. Jest związana z Bytomiem, gdzie współpracuje z grupą poetycką Obok Sceny.




 

 
 

Zapiski z wizyty w "Zakładzie pracy chronionej"


Tarnogórska galeria Inny Śląsk gościła 20 września Barbarę Janas – Dudek. Tom poezji Zakład pracy chronionej zaistniał tego wieczoru w wymiarach niepokojących i nieoczekiwanych. Spowodował dyskusję niemal pokoleniową – poezja ta wywołała bowiem silne emocje zarówno w najmłodszych uczestnikach spotkania, jak i tych starszych.

Asceza formalna. To sformułowanie, jakie przychodzi na myśl przy pierwszym kontakcie z dziełem i Autorką. Słowo podane jest bez zbędnej inkrustacji. Szara okładka, komunikacja z Poetką – rzeczowa i merytoryczna. W takiej atmosferze słowo działa najsilniej.

Zarys tomu, jego szkielet zaprezentowała Autorka tak, że właściwie trudno się doczekać spotkania z całością. Odczytała wiersze reprezentujące poszczególne części książki, a które jednocześnie ukazują kolejne etapy rozwoju materii emocjonalnej, budzenie się świadomości podmiotu lirycznego. Jest to wspólna podróż czytelnika i bohaterki w przestrzeń, z którą wszyscy możemy mieć kontakt, ale nie każdy na ten kontakt się zgadza. Jest on przecież bolesny, trudny, wymaga konfrontacji z własnymi lękami, dostrzeżenia ograniczeń.
 


foto: Jan Mieńciuk

Podmiot liryczny Barbary Janas – Dudek przechodzi przez kolejne kręgi piekła świadomości. Kobieta – bohaterka tomu wie, że musi pożegnać się z baśniami dzieciństwa, pogodzić się z upływem krwi i czasu. Musi stanąć oko w oko ze swoimi rolami, które z jednej strony dają satysfakcję i spełnienie, jednak nawet kosztem godności. Kobieta – dziewczynka, matka, ladacznica. Niektóre z tych wizji wydają się być krzywdzące, bolesne i niesprawiedliwe. Tak, jeśli będziemy czytać poezję Barbary wyłącznie przez pryzmat tych obrazów. Jeśli jednak uświadomimy sobie, że zaczerpnięte zostały ze świadomości potocznej, że są obciążone wieloma stereotypami i jako takie poddane zostały bardzo surowej weryfikacji – okażę się, że w podmiocie lirycznym i jego doświadczeniach możemy przeglądać się jak w lustrze.

Autorka definiuje doświadczenia graniczne, mierząc się z nimi i wyrażając je poprzez własny, jakże komunikatywny język. Każde z doświadczeń zarysowane jest precyzyjnie jako obraz poetycki. Obrazy czerpie ze świata, którego wizerunek nie jest obcy nikomu. Tyle, że nie każdy chce zmierzyć się z cierpieniem, pozwolić sobie to cierpienie przeżyć, by spróbować uchwycić sens życia.

Bohaterka Barbary Janas – Dudek nie buntuje się. Nie udaje też, że bycie matką, kochanką, kobietą uwikłaną – jest łatwe do zniesienia bez względu na okoliczności i warunki.

Poezja ta niejako ściąga z rzeczywistości przeżywanej krok po kroku zewnętrzną warstwę. Podana jest w formie zapisu przypominającego fotografię naturalistyczną. Codzienna konfrontacja z uprzedmiotowieniem człowieka, zawiedzionymi nadziejami, chorobą – zdaje się wpisywać w logiczny paradoksalnie plan istnienia. Bo kobieta Barbary nie przeżywa niczego ponad to, czego doświadczyły miliardy innych kobiet – jej poprzedniczek. To samo przeżyją i jej następczynie. Indywidualność istnieje, jednak osadzona w bardzo konkretnym kształcie fizyczno – duchowym, stanowiącym kontynuację istnienia ludzkości.
 


foto: Jan Mieńciuk
 

Budowanie opowieści Barbary Janas – Dudek przypomina postmodernistyczną figurę tkania pajęczyny przez boginię Arachne, które dostała drugie życie. W obliczu tej metody twórczej Autorka pozostaje w sferze literatury określanej jako kobieca. Jednak trudno jej odmówić perspektywy uniwersalnej. Buduje ona pajęczynę opowieści tak, że właściwie odnaleźć się w niej może każdy czytelnik, obdarzony potrzebą i umiejętnością spojrzenia na własne życie w szerszym wymiarze kulturowym.

Wówczas obiekty takie, jak poukładane w pudełkach fragmenty lalek, rozrzucona na łóżku kobieta zwana suką, czy element zakładu pracy chronionej – będą symbolami łączącymi czytelnika i Autorkę z kręgiem tych, którzy dzięki trafnej metaforze łatwiej zniosą ból istnienia.
 


Barbara Janas-Dudek Zakład pracy chronionej,
Wydawca: Zaułek Wydawniczy POMYŁKA, Szczecin 2012

 

 

© sZAFa 2010
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone i prawnie chronione. Przedruk materiałów w części lub całości możliwy tylko i wyłącznie za zgodą autora.